Na warszawski most wybudowany za panowania Zygmunta Augusta

Jan Kochanowski

NA MOST WARSZEWSKI

Nieubłagana Wisło, próżno wstrząsasz rogi,

Próżno brzegom gwałt czynisz i hamujesz drogi;

Nalazł fortel król August, jako cię miał pożyć,

A ty musisz tę swoje dobrą myśl położyć,

Bo krom wioseł, krom prumów już dziś suchą nogą

Twój grzbiet nieujeżdżony wszyscy deptać mogą.

 

NA TENŻE

To jest on brzeg szczęśliwy, gdzie na czasy wieczne

Litwa i Polska mają sejmy mieć społeczne.

A ten, który to wielkim swym staraniem sprawił,

Aby już więc żadnego wstrętu nie zostawił,

Wisłę, która nie zawżdy przewoźnika słucha,

Mostem spętał; bród wielki, ale droga sucha.

 

NA TENŻE

Nie woła dziś przewoźnik: „Wsiadaj, kto ma wsiadać!

Niebezpieczne się wozić, gdy mrok pocznie padać.”

Słysz, mam ja zegar w mieszku, który póki bije,

Póty też i gospodarz, co go nosi, pije.

A ty spi, przewoźniku, nie dbając na goście;

Byś i darmo chciał przewieźć, ja wolę po moście.

Jan Kochanowski (1530-1584 r.) w cytowanych fraszkach opisuje nowo wybudowany most przez Wisłę w Warszawie. Budowa rozpoczęła się w 1568 r. a zakończyła w 1573 r. Most był konstrukcją z drewna dębowego, miał długość ok. 500 m.

Jan Kochanowski – Fraszki