O zachowaniu przyjacielskim i miłości ludzkiej

Szymon Starowolski

O zachowaniu przyjacielskim i miłości ludzkiej.
Rzecz podobną u nas w Polsce uczynił niekiedy Piotr Zborowski, będąc wojewodą sendomirskim, który mając zajście wielkie i nieprzyjaźń z drugim także senatorem wielkim Firlejem marszałkiem koronnym i wojewodą krakowskim pod interregnum, bacząc że szło o wszystkę rzeczpospolitą, przystąpił ultro do niego i użył tych słów: „Mości panie marszałku, ty wiesz co między nami, ale iż de summa rerum agitur, jeśliś baczny odłóż tę nieprzyjaźń prywatną na czas, a wspólnie o dobrem rzeczypospolitej radźmy. To odprawiwszy, będzielić się potem chciało znowu nieprzyjaźń prywatną otworzyć, ja gotów będę.” Zaczem nieprzyjaźń prywatna wszelaka między nimi ustała, i byli sobie potem wielkimi do śmierci przyjaciółmi, i o rzeczypospolitej dobrze radzili. Ale my teraz za wielką to sobie sromotę mamy, powodem być do dobrego, do pokoju, do przyjaźni i zgody domowej; a ono więcej się sromać trzeba, że mając rozum, bestye naśladujemy, które wzajem na się wierzgają i kąsają się; i mając prawo, do wojen uciekamy się, mogąc bez tego być, a przez swoję niezgodę postronną, na się wojnę zaciągamy. Okładamy się ludźmi lekkimi, ojczyznę i siebie i dom swój na szańc stawiąc, i takim zdrowia swego, sławy i majętności powierzamy, z którymi nie tylko w domu swoim, ale i w kościele niebezpieczno siedzieć.
Przystoi to tedy człowiekowi poczciwemu, aby z nieprzyjaciela swego starał się mieć przyjaciela, a cnotę w każdym miłując i chwaląc, wszystkich ludzi serca do swojej miłości pociągał, sam naprzód przystojnie cnotliwie żyjąc.

 

Szymon Starowolski – Reformacja obyczajów polskich