Propozycja reformy podatkowej

Szymon Starowolski

Propozycja reformy podatkowej

Na przykład kto pali gorzałkę, musi dać czopowe; drugi co ją w alembiku przepala, drugie czopowe; trzeci co ją w kramiku, albo w domu przedaje, trzecie czopowe. Także kto księgi drukuje, a przedaje je sam w domu swoim introligowane, chcą od niego nowego podatku; kto je zaś wiezie na jarmarczek kędy, musi dać znowu inny podatek. I tak z każdej rzeczy mili poborcy nasi dwojakie albo trojakie pożytki sobie czynią, a do skarbu przecie tego nigdy nie wnoszą. Niechże tedy miasta i miasteczka wszystkie sami się rachują między sobą, kto czem handluje, szynkuje, rzemięsło robi, albo grunty sprawuje, i sami niechaj składki między sobą wybierają, a skarbowi ogółem niech ze wszystkich swoich przyległości i prowentów pewną kwotę co rok płacą, do ręku skarbnikowych oddając.

 

Tekst na podstawie wydania Kazimierza Turowskiego, Reformacya obyczajów polskich wszystkim stanom ojczyzny naszej Szymona Starowolskiego, z 1859 r.

Szymon Starowolski – Reformacja obyczajów polskich